czwartek, 6 marca 2014

    Nie mam ostatnio czasu na czytanie opasłych tomów, więc głód intelektualny zaspokajam czytując krótsze formy literackie. Ostatnio wpadłam na gatunek zwany centonem, który łączy fragmenty tekstów, niepasujących do siebie ani tematem ani stylem. Taki zabieg powoduje, że centon jest stworem humorystycznym i nieprzewidywalnym, zmusza także nasze komórki do wyszukiwania skąd ten fragment jest zaczerpnięty. 
     Niestety w internecie trudno o taki utwór. Ale za to na youtube znalazłam świetny moim zdaniem występ Macieja Stuhra, który jest właśnie centonem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz